
Mała Wojowniczka Marcelinka – chyba tak najtrafniej można opisać tą Dziewczynkę, która mimo ciężkiej choroby od urodzenia, tak dzielnie stawia czoło przeciwnościom losu, które stają na jej drodze.
Rodzice Marceliny już w ciąży dowiedzieli się, że Marcelinka ma odwrócenie trzewi, ale dopiero po urodzeniu okazało się, że Dziewczynka cierpi dodatkowo na wrodzoną atrezję dróg żółciowych, polisplenie oraz marskość wątroby. Choroba polega na zarośnięciu światła dróg żółciowych, które powinny odprowadzać kwasy żółciowe do jelit. Brak tej możliwości sprawiał, że wątroba z każdym dniem była uszkadzana przez nadmiar kwasów i traciła swoje funkcje, których pełni przecież tak wiele! Brak operacji mógłby być tragiczny w skutkach. Rodzice podjęli walkę o życie i zdrowie swojej ukochanej córeczki. Początkowo odbył się zabieg, który miał delikatnie poprawić stan zdrowia Marceliny, ale szybko okazało się, że potrzebny będzie przeszczep wątroby i to szybko. Cud, ogromne szczęście – dawcą wątroby mógł zostać Tata Marcelinki. Pan Bartek zachował się jak bohater i podarował dziecku najcenniejszy dar jakim jest życie. Po przeszczepie wydawać się mogło, że już wszystko za nimi, teraz tylko oczekiwanie na poprawę stanu zdrowia. Marcelinka szybko zaczęła nabierać sił, panie pielęgniarki w szpitalu dziwiły się skąd w tej małej istotce tyle chęci do życia, dzielnego znoszenia cierpienia.

