+48 583 801 311   fundacja@zbieramyrazem.org
KRS 0000 518 797 |   Bip

Rozmowa z Piotrem Barszczewskim, prezesem zarządu Fundacji Zbieramy Razem z siedzibą w Gdańsku

- Podobno jesteśmy zaprogramowani, aby pomagać innym, a badania pokazują, że altruistyczne zachowania pojawiają się nawet w 15 miesiącu życia. Bo przecież malcom zdarza się dzielić batonikiem czy kostką czekolady, gdy widzą, że ich rówieśnik dostał mniej albo wcale…

- O wiele lepsza od jak to ująłeś „zaprogramowania altruistycznego” jest ludzka spontaniczność, ludzki odruch serca, życzliwości, czy zwyczajnie dobrej woli. Toteż wydaje mi się, że na tę sprawę lepiej spojrzeć inaczej. Że pomaganie po prostu sprawia nam przyjemność po to, abyśmy jak najczęściej powtarzali altruistyczne zachowania. Pomagając innym wszyscy zwiększamy szanse sobie i innym na przetrwanie.

- W dokuczaniu, co tu kryć, też jesteśmy nieźli…

- To prawda, ale na szczęście przeważa dobro i pomaganie. Moje życie zawsze związane było ze służbą. I niezależnie dla kogo i w jakim zakresie tę służbę pełnisz, czy tego chcesz, czy nie, jest ona nieodłączną częścią istoty człowieka, ale nie jest podstawową jego potrzebą. W zależności od psychiki, czyli warunków wewnętrznych oraz środowiska, czyli zewnętrznych, ta potrzeba może być aktywna albo też w pewien sposób uśpiona.

- Dlatego potrzeba instynktu pomagania?

-  Zdecydowanie tak. I tak się naprawdę dzieje, choć nie zawsze to dostrzegamy w swoim funkcjonowaniu. U jednych pojawia się on dopiero wtedy, gdy zadbamy o swoje najważniejsze potrzeby, lub gdy poradzimy sobie z podstawowymi, dręczącymi nas do bólu problemami.

- Bo im mniej masz na głowie spraw do załatwienia dla siebie, tym bardziej otwierasz się na służenie innym?

- A do tego ideę wspólnoty zaczynasz lepiej rozumieć, współpracy, czy także, choć niemodne to słowo, współdziałania.

- W Fundacji Zbieramy Razem nie ma właściwie dnia, byśmy nie dostrzegli potrzeby pomagania innym. Na rozmaite sposoby i w różnym wykonaniu.

- Oczywiście są wpłaty na rzecz naszych podopiecznych. Kogoś stać na takie wsparcie, ktoś inny odmawia sobie czegoś wyjątkowego, do czego był już przyzwyczajony. Odmówił sobie, żeby komuś dać cząstkę siebie. Ktoś jeszcze inny jakże chętnie pomaga swoim bliskim w rozwiązywaniu ich problemów, przesyła pozytywną energię swoim współpracownikom, albo poprawia humor swoim klientom. Bo potrzeba pomagania innym może materializować się na bardzo wiele sposobów.

- Nie pomagamy jednak wszyscy. Nie wszyscy jesteśmy altruistami. Nie mamy w sobie ów odruchów spontaniczności, o którym wspominałeś…

- Do tego trzeba nie tylko chcieć, ale jeszcze mieć poukładane swoje sprawy. Ogarnięte na tyle, że możemy wyłączyć myślenie o nich. Prawda jest taka, że jeśli głowę bardziej zaprzątają własne sprawy, to na nic zda się poświęcenie innym. Jak z wszystkim w życiu, tak i z pomaganiem innym. Ono musi iść od środka i do niego z całą pewnością trzeba być gotowym.

- Otrzymujesz to, co dajesz…

- Jeszcze fajniej, gdy się nie czeka na profity za to, że komuś się pomogło. Ale można być pewnym, że służba ta jest źródłem życiowego spełnienia i dlatego namawiam do rozbudzenia w sobie motywacji do pomagania. Gdybyśmy jej nie mieli, mówię tu o naszych wolontariuszach i przyjaciołach darczyńcach, nie byłoby naszej fundacji.

- Właśnie ta motywacja i będąca jej następstwem pasja pomagania tak nas uskrzydliły!

-  Dlatego z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie bez powodu właśnie tak dużo szczęśliwych i spełnionych osób można spotkać w różnego rodzaju fundacjach czy organizacjach charytatywnych. A już na pewno w naszej, wspólnej Fundacji Zbieramy Razem.

- Kilka rad, żeby służenie innym stało się sposobem życia…

- Na pewno trzeba się zastanowić, co możesz zrobić w ramach tego, czym się zajmujesz, aby poprawić jakość życia osób, których spotykasz. I te swoje pomysły po prostu zacznij realizować. Z każdym uśmiechem, który otrzymasz w zamian za to, co od siebie dajesz, twoja motywacja i życiowa satysfakcja będą rosnąć.

- Ale życie to pewnego rodzaju sinusoida…

- I raz się jest na górze, raz na samym dole. I nigdy nikt z nas nie wie, kiedy będzie potrzebował w swojej samotności drugiej dłoni, czy pomocy materialnej. Dlatego, gdy tylko możemy, pomagajmy. I budujmy inny świat wokół siebie. Lepszy, bardziej nam sprzyjający, promieniujący energią.

- Dziękuję za rozmowę.

Podobne Artykuły

Fundacja Zbieramy Razem z wizytą w elbląskim DPS

W Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci przy ul. Kasprzaka w Elblągu odbyło

Bestiariusz zakończony - sprzęt dostarczony

Projekt Bestiariusz, który zasłynął z efektownych kalendarzy przedstawiających

Razem Rozgrzejmy Serduszka Dzieciom

Fundacja Zbieramy Razem wspólnie z siecią sklepów Swarovski przeprowadzają

Projekt Bestiariusz - super kalendarz na 2015r.

To wspólny projekt Fundacji Zbieramy Razem i trójmiejskiej grupy wolontariuszy

Przełamywanie własnych, trudnych barier

Wychowywanie chorego lub upośledzonego ruchowo czy intelektualnie, dziecka

Obserwuj Nas w Mediach Społecznościowych

Wesprzyj Nas Darowizną

Zapisz się do newslettera