fbpx
 +48 583 801 311   fundacja@zbieramyrazem.org
KRS 0000 518 797 |   Bip
rak prostaty

Na obowiązującej od 1 lipca 2019 roku liście refundacyjnej nie ma leku, na który czekają od dawna chorzy na zaawansowanego raka prostaty, enzalutamidu.

- Ostatnio najczęściej zgłaszają się do mnie pacjenci z zaawansowanym rakiem prostaty, którym lekarze zalecają terapię hormonalną z użyciem leku zawierającego substancję czynną o nazwie enzalutamidu – mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti". -  To są ludzie dosłownie z całej Polski, od Szczecina po Białystok, od Gdańska po Kraków. Ta terapia kosztuje nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Niestety w Polsce nie jest dostępna w refundacji przed chemioterapią. Ponadto pacjenci narzekają na ograniczenia i biurokrację w refundacji środków chłonnych oraz wydłużające się kolejki do specjalistów.

Bogusław Olawski nie kryje, że w zaawansowanym raku prostaty najnowocześniejsze i najskuteczniejsze leki dużo kosztują, od 8 tys. zł miesięcznie wzwyż. Niestety, o ile po chemioterapii sytuacja jest w miarę zbliżona do zagranicy, o tyle przed chemioterapią mamy w programie lekowym od 2017 roku monopol jednego leku octanu abirateronu, który minister zdrowia z niewiadomych dla nas przyczyn sztucznie przedłuża. Ten lek nie pomaga wszystkim. Jest też bardziej uciążliwy w stosowaniu. Muszą mu zazwyczaj towarzyszyć leki sterydowe. Z tego, co wiem, w całej Europie enzalutamid jest refundowany przed chemioterapią. Tylko my w Polsce musimy za niego płacić z własnej kieszeni.

Program lekowy dedykowany dla pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty kosztuje rocznie ok. 30 mln zł. Obejmuje pacjentów zarówno przed, jak i po chemioterapii.

Niezrozumiały dla pacjentów zakaz sekwencyjnego podawania leków po chemioterapii nie obowiązuje nigdzie na świecie. Niechlubnym wyjątkiem jest tu Polska. Jak bardzo utrudnia życie pacjentom? Odpowiedź znajdziemy w Pulsie Medycyny. Na łamach portalu Bogusław Olawski mówi wprost, że on nie utrudnia życia, tylko skazuje chorych na śmierć! Dlatego od 2017 roku, gdy ten zakaz został wprowadzony, domagamy się do ministra zdrowia rewizji tej decyzji. Jak dotąd, bez skutku.                                               

Podobne Artykuły

Centra usług społecznych: rozwój i integracja czy degradacja opieki?

Wykonywane obecnie przez różne podmioty usługi społeczne nie są skoordynowane, a ich

Problem z dostępnością leków - MZ uruchamia infolinię

Tak zwany odwrócony łańcuch dystrybucji to jedna z przyczyn problemów z dostępnością

Obserwuj Nas w Mediach Społecznościowych

Wesprzyj Nas Darowizną

Zapisz się do newslettera