KRS 0000518797 Fundacja Pomocy Dzieciom - Wydarzenia
 +48 583 801 311   fundacja@zbieramyrazem.org
KRS 0000 518 797 |   Bip

Rozmowa z Weroniką Talaśką, wolontariuszką Fundacji Zbieramy Razem w Gdańsku

- Z Wikipedii wiemy, że wolontariat (łac. voluntarius – dobrowolny) to dobrowolna, bezpłatna, świadoma praca na rzecz innych lub całego społeczeństwa, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Z takich oto osób składa się prawdziwy ruch spełniania marzeń, idea bezinteresownej pomocy innym. Co sprawiło, że także pani jest jedną z tysięcy takich osób w kraju?

- Odkąd pamiętam pomagałam innym, zawsze było to dla mnie naturalne. Na początku kolegom w szkole poprzez wspólną naukę, zabawę. Byłam wolontariuszem w szkolnym kole Caritas. Z czasem zaczęła kiełkować we mnie myśl, że moją drogą życiową jest pomoc innym, dlatego zdecydowałam się na studiowanie medycyny. W szpitalu bardzo dużo się nauczyłam o życiu, o ludziach i ich potrzebach. Po pierwszych latach na studiach, które były bardzo intensywne, postanowiłam, że muszę robić coś więcej, dopóki nie zacznę leczyć pacjentów. Zaczęłam szukać fundacji w Trójmieście, które poszukują wolontariuszy do pomocy i tak trafiłam do Fundacji Zbieramy Razem.

Paulina Kowal jest mamą dwójki dzieci: 5-letniego Kamila i 18-miesięcznej Gabrysi i dobrze wie, jak ważne i bezcenne jest niesienie pomocy potrzebującym. Mieszka w Wierzbanowej, miejscowości gdzie mieszkają Mistarzowie z dwójką niepełnosprawnych dzieci. Zakasała rękawy, założyła stronę na Facebooku i uchylała drzwi wszędzie tam, gdzie mogła wydobyć każdą złotówkę, która jest na wagę złota.  

Koszt lepszej przyszłości, samodzielności i życia bez kul 6-letniego Kuby Mistarza z Wierzbanowy w powiecie myślenickim, został wyceniony na 101 940 zł. Tyle dzieli tego niepełnosprawnego chłopca od spełnienia największego marzenia, którym jest samodzielne chodzenie. Niby banalne, proste. Rodzice dwoją się i troją, ale nie stać ich na zorganizowanie takiej sumy. Pomocy chce im udzielić Fundacja Zbieramy Razem z siedzibą w Gdańsku.

Z Ewą Ireną Barszczewską, sekretarzem-członkiem zarządu fundacji i pielęgniarką oddziałową Kliniki Ortopedii UCK w Gdańsku rozmawia Tadeusz Gruchalla

- Od zawsze pomaganie innym bardzo ci odpowiadało. Taka mała siostra miłosierdzia.  Byle pomóc komuś, byle ktoś był z tego szczęśliwszy… To dlatego, że lubiłaś się opiekować się innymi zostałaś pielęgniarką?

- No tak, bo to coś w rodzaju powołania. To trzeba czuć, mieć w sobie. Edukacja wspomoże, dopomoże, ale nawyku pomagania nie zaszczepi. Albo to masz, albo nie.

Wolontariusze Fundacji Zbieramy Razem z siedzibą w Gdańsku wraz z wolontariuszkami z VIP EVENT 6 czerwca gościli na onkologii dziecięcej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Wszystko z okazji Dnia Dziecka.

Obserwuj Nas w Mediach Społecznościowych

Wesprzyj Nas Darowizną

Zapisz się do newslettera